No to idę!

Udało się mamo! Tyle czasu się męczyliście z dziadkami, aż w końcu się odważyłam. Na dzień przed imprezą z okazji swoich pierwszych urodzin. Widziałam jak ty i tata byliście zachwyceni. Nie wiedziałam, że moje pierwsze kroki to takie wielkie wydarzenie. Robiliście tyle zdjęć, a Tata i ciocia nagrali nawet film! Fajnie, że się tak cieszycie z moich sukcesów. Uwierzcie mi- ja też się cieszę. Nareszcie mogę poznawać świat sama! Samiuteńka!

Wiem, ze nasze spacery trwają teraz znacznie dłużej, bo zatrzymuję się przy ładnych kamyczkach, listkach i kwiatach, a Tobie mamo ciężko prowadzić spacerówkę i mnie jednocześnie, ale zrozum- tyle czasu marzyłam, żeby tego wszystkiego dotknąć, powąchać, że teraz nie mogę się powstrzymać. Więc idę. I wącham, biorę  do ręki i oglądam, a Ty cierpliwie czekasz. Tylko czasem próbujesz mi tłumaczyć, że nam się spieszy. Ale do czego? Jestem przewinięta i najedzona, nie wiem po cóż innego trzeba tak gonić.

Czasem jeszcze się wywracam, ale już coraz rzadziej. I mniej efektownie. Nauczyłam się pięknie upadać na pupę, bo tak jakoś najmniej boli, no i najszybciej mogę się podnieść, żeby iść dalej. Nie martw się mamo, niedługo opanuję przemieszczanie się do perfekcji.

To całe chodzenie strasznie mnie męczy. Moje nogi są jakieś takie małe w porównaniu z Twoimi i taty. Nie umiem jeszcze robić takich wielkich kroków jak Wy, ale staram się robić szybko kilka małych, żeby za Wami nadążyć. W sumie czasem Wy nie nadążacie za mną. Muszę popracować nad tempem 😉

A wiesz mamo, co w tym całym chodzeniu jest najlepsze? Że w każdej chwili, jak tylko jesteś gdzieś niedaleko, mogę podejść do Ciebie,żeby się przytulić. Albo posiedzieć chwilę z Tobą, bo pewnie smutno Ci samej przy tym komputerze. Mówisz. że piszesz. O mnie? Ojej, muszę to przeczytać, w końcu mam tu coś do powiedzenia, prawda? Pomogę Ci, razem uwiniemy się raz, dwa!

*Zdjęcia pochodzą z mojego archiwum i ze strony https://pixabay.com/

 

Continue Reading