Miesiąc: Czerwiec 2017

365 dni nowego życia

365 dni nowego życia

Co może zmienić się w przeciągu roku? A no wszystko. Począwszy od podejścia do życia, skończywszy na wyglądzie. W sumie to na jego braku. Jakie nowe umiejętności i wiedzę zdobędziesz gdy zostaniesz mamą? Zobacz, ile tego jest:

  1. Uczymy się kłamać- “spróbuj kochanie, ta zielona papka jest naprawdę smaczna, mniam mniam!”
  2. Odbywamy kurs przetrwania- w sumie w tym momencie śmiało mogę startować do zakonu Shaolin. Odżywiam się głównie energią z kosmosu, nie muszę spać, a żyję i to całkiem spoko.
  3. Refleks!-serio, z tym punktem nie sposób dyskutować. Ninja może mi czyścić butki. A mojemu mężowi to już tym bardziej. Kto nie wierzy, niech wpisze w przeglądarkę na You Tube “refleks taty” albo “refleks mamy”. Zobaczcie, jakiego mamy skila.
  4. Cierpliwość i opanowanie, opanowanie i cierpliwość, cierpliwość…- jestem wyluzowana jak wagon tybetańskich mnichów. Nawet jak dziesiąty raz włączam tę samą grającą zabawkę. I setny. I kolejny. Dziecko się cieszy, więc mama też.
  5. Trening dostrzegania detali- wiecie, że istnieją pasiaste kamyki? A wiecie, że sroka umie wziąć w dziobek pół kromki chleba i pokicać, żeby ją zjeść? A wiecie ile smacznych rzeczy można znaleźć na podłodze? O takich, tycich… Nie wiecie? Zu wie. I ja też.
  6. Uczysz się nowego języka- przetłumacz “tata. blum blum, papa!”.  Ja np. wiem, że to znaczy, że tata pojechał do pracy i dziecko pomachało mu na pożegnanie. Ostatnio zastanawiałam się z koleżanką nad skonstruowaniem translatora tego narzecza, tak dla ułatwionej komunikacji z postronnymi. Zbiłybyśmy fortunę.
  7. Usprawniasz shopping- ile mogą trwać zakupy z ząbkującym dzieckiem? Chwilę. Po prostu kupujesz tylko najpotrzebniejsze rzeczy. I kucyki pony.
  8. Poszerzasz horyzonty muzyczne- zgadnijcie przy czym zasypia Zu. Tak, tak… Zenek Martyniuk rządzi.

Myślę, że jeszcze parę ciekawych umiejętności by się znalazło. Ale te uznałam za najbardziej godne uwagi. Ciekawe, czego nauczę się w ciągu kolejnego roku.

*zdjęcie pochodzi ze strony https://pixabay.com/

Posted by Goch in Goszkowo :), 27 comments

Obiecuję Ci…

Obiecuję Ci ból. Taki, którego nie jesteś w stanie sobie wyobrazić. Obiecuję Ci strach, jakiego do tej pory nie znałaś. Obiecuję Ci lawinę skrajnych emocji- być może nie będziesz sobie umiała z nimi poradzić, tak jak ja.

Obiecuję Ci permanentny brak wolnego czasu.  Zmęczenie, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczyłaś. Wyrzeczenie się kilku (lub kilkunastu) rzeczy, które tak bardzo sprawiały Ci przyjemność. I dodatkowe kilogramy, których wyjątkowo trudno będzie się pozbyć.

Obiecuję Ci worki pod oczami. Z niedospania, z powodu płaczu i z powodu zapominania o kremie pod oczy. I poszarzałą cerę.  Obiecuję Ci rozstępy i być może bliznę, która będzie Ci już zawsze przypominać,  że jesteś kimś innym niż byłaś. I kilka centymetrów więcej w biodrach. Taki lajf.

Obiecuję Ci też najpiękniejszy bezzębny uśmiech, który pewnego dnia rozjaśni Twój dzień. Bacznego obserwatora, patrzącego na każdy Twój ruch z poziomu niewiele powyżej podłogi. Powtórkę z ulubionych bajek, bo będziesz je czytać co najmniej tak często, jak kiedyś ich słuchałaś.

Obiecuję Ci poczucie bycia kimś najważniejszym, bez kogo nie można się obejść. Bycie czyimś całym światem.

Obiecuję Ci dumę, która będzie Ci towarzyszyć z każdym nowym osiągnięciem, do którego przyczyniłaś się swoją cierpliwością i czasem, który poświęciłaś.

Obiecuję  Ci, że będzie ciężko. Ale zawsze będzie warto.

 

Rok temu, około godziny 22 zaczęłam rodzić swoje pierwsze dziecko.

 

Posted by Goch, 18 comments

Instrument, który wszyscy posiadamy. Prawidłowe użytkowanie i konserwacja.

Uwielbiamy mówić. Gadamy- raz głośniej, raz ciszej i w różnych językach.  Dzięki naszemu  głosowi rozmówca w jednej chwili orientuje się, w jakim jesteśmy nastroju i jakie emocje wywołuje w nas to, co do nas mówi. Mało kto zastanawia się jednak, jak o głos dbać i czym na co dzień go uszkadzamy.

Na studiach pedagogicznych i psychologicznych, większość specjalności ma zajęcia z emisji głosu. Moim zdaniem, powinny one być obowiązkowe na każdym kierunku studiów.

Chwilę po narodzinach, słychać donośny krzyk noworodka. Od tego momentu rozpoczyna się jego komunikacja ze światem. Przy okazji rozprężeniu ulega tkanka płucna, dotlenia się organizm, a także wzrasta temperatura ciała.

Z czasem barwa naszego głosu ulega zmianie- mutacja, następnie praca, przyjmowane leki, przebyte choroby, ewentualne braki w uzębieniu, wpływają na fakt, że brzmimy nieco inaczej na różnych etapach naszego życia.

Aby wydobyć z siebie dźwięk, angażujemy wiele narządów. Ale po kolei. Potrzebujemy strumienia powietrza- a więc sprawnych płuc, oskrzeli oraz tchawicy. Warto również wspomnieć o mięśniach, które biorą udział w całym procesie: są to mięśnie klatki piersiowej, jamy brzusznej, szyi i grzbietu. Kolejnym elementem jest krtań, z drgającymi fałdami głosowymi. Aby dźwięk mógł wybrzmieć w pełnej krasie, potrzebne są nam również rezonatory (przestrzenie powietrzne). Aby mówić poprawnie i wyraźnie, musimy siebie słyszeć- a więc potrzebny nam jest również narząd słuchu oraz sprawnie działający ośrodkowy i obwodowy układ nerwowy.

Jak to się dzieje, że wydajemy z siebie dźwięki? A no tak: “ciśnienie podgłośniowe rozwiera i zwiera głośnię, uaktywniając jednocześnie pracę struktur nerwowych oraz stanowiąc bodziec dla odpowiednich struktur mózgowych. Uaktywniony w ten sposób ośrodkowy układ nerwowy kieruje impulsy do nerwów krtaniowych, przejmując częściowa kontrolę  i koordynując aktywność narządu krtani.” (Binkuńska 2012) Super współzawodnictwo, prawda?  I ktoś mi powie, że człowiek nie jest skomplikowany.

Co zrobić, aby mówić donośnie, bez  większego wysiłku i -co ważne- przez długie lata? Banalne, ale w pierwszej kolejności zrezygnować z używek. Papierosy i alkohol wpływają negatywnie na nasz głos. Wyjątek stanowi kawa, ale to w sumie tak dyskusyjna kwestia, że pozostawiam ją mądrzejszym do  rozstrzygnięcia.  O dziwo, leki, które przyjmujemy zazwyczaj w przypadku grypy i przeziębienia również negatywnie oddziałują na narząd głosu (chodzi o ich składnik- kortykosteroidy). Zmiany w narządzie głosu mogą również zachodzić pod wpływem zażywania hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Nie wspomnę już o napojach gazowanych, które generalnie w niczym nie pomagają naszym organizmom.

I jeszcze jedna ważna rzecz: oddychanie. Warto oddychać z przepony. Początkowo to dość meczące i trudne, ale do nauczenia 🙂

Jeśli ktoś miałby ochotę poczytać nieco więcej na poruszony temat, polecam książki, z których korzystałam przy tworzeniu wpisu:

*Apps J. “Głos perswazji. Jak mówić, aby inni nas słuchali” wyd. Laurum; Warszawa 2011

*Bikuńska E. “Higiena i emisja głosu mówionego” , wyd.  UKW; Bydgoszcz 2012

*Zalesska- Kręcicka M., Wierzbicka E., Kręcicki T. “Głos i jego zaburzenia. Zagadnienia higieny emisji głosu”, wyd. Polskie Stowarzyszenie Pedagogów Śpiewu oraz Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego; Wrocław 2004

 

 

 

Posted by Goch in Pani pedagog, 6 comments

Uważaj, o czym myślisz, czyli o formułowaniu celów i marzeń

Zawsze zastanawiając się nad tym, co się wokół mnie dzieje, jakoś tak najbardziej zwracałam uwagę na to, co mi aktualnie nie pasuje (Ty też to znasz, prawda?). Zamiast myśleć “chciałabym osiągnąć płynność finansową”, myślałam “muszę spłacić dług”. Dostrzegasz subtelną różnicę, między tymi dwoma zdaniami? Niby chodzi o to samo, ale nie do końca.

W poprzednim wpisie wspomniałam o formułowaniu celów. Teraz chciałabym poświęcić temu zagadnieniu chwilę. Więc tak: jeśli ktoś kiedykolwiek zetknął się z czymś w rodzaju “prawa przyciągania” i innych temu podobnych, wie, że nasze myśli i słowa, mają całkiem sporą moc sprawczą, w jakiś sposób kierują naszymi działaniami.  Skupiając się na tym, czego aktualnie w naszym życiu brakuje, jakimś sposobem przyciągamy tego więcej. Jeśli od razu skupiamy się na celu, czyli pożądanym stanie, od razu lepiej nam się pracuje nad jego osiągnięciem. Nie umiem tego do końca racjonalnie wytłumaczyć, ale kilka razy w życiu tego doświadczyłam i powiem Wam, że warto się przyjrzeć swoim myślom. Posłuchać, w jaki sposób formułują swoje wypowiedzi osoby, które osiągnęły całkiem sporo w swoim życiu. Być może jest ktoś, na kim moglibyśmy się wzorować? Na  pewno (być może w najbliższym otoczeniu) odnajdziemy taką osobę.

Praca nad sobą to najcięższa orka, ale też najbardziej procentuje. Nie mogę obiecać szybkich efektów, ale warto spróbować częściej myśleć o tym, czego chcemy, zamiast niepotrzebnie kopać sobie głębszy dołek.

Życzę Ci udanego tygodnia 🙂

Posted by Goch in Goch motywuje :), 7 comments