Nie tylko mama

365 dni w 2 dni

365 dni

Bywa, że bardzo zdolny i poczytny autor wydaje słabszą książkę. Dostanie po dupie, ale w sumie z czasem rozejdzie się po kościach. Kiedy manager KSW Ring Girls wydaje książkę, też dostanie po tyłku. W sumie chyba za to, że odważyła się ją napisać.

Czytam różne książki. Zanim zabiorę się do lektury, staram się dowiedzieć czegokolwiek o autorze lub kontekście powstawania opowieści. Po “365 dni” sięgnęłam z myślą, że będę mogła się odmóżdżyć. Tak w sumie o swojej książce powiedziała sama autorka, więc nie siliłam się na poszukiwania drugiego dna tam, gdzie go nie ma. I słusznie. Do dziś nie wiem o co ta cała gównoburza wokół Blanki i tego, co napisała.

Polski Grey i Ojciec Chrzestny

Nie czytałam Greya, ale za to zasnęłam w połowie filmu. Darowałam sobie książkę – pewnie słusznie. “Ojca chrzestnego” obejrzałam i zrobił na mnie piorunujące wrażenie, więc w zasadzie nie wiedziałam czego się spodziewać  po naszym polskim odpowiedniku. Książkę pochłonęłam w 2 dni. Traktując ją w kategoriach storytellingu – moim subiektywnym odczuciu to mistrzostwo świata. Książkę czyta się lekko i przyjemnie. 

Nie ma co doszukiwać się patosu na stronach opowieści. To przyjemna lektura dla osób, które lubią historie z seksem i gangsterką w tle. Obie opcje mi pasują, jeśli chodzi o filmy i opowiadania, więc nie miałam kłopotów z przyswojeniem książki. Nie mam ich do dziś i nie wykluczam, że sięgnę po “365 dni” po raz kolejny.

Podoba mi się podział książki. Każda część kończy się tak, by wzbudzić ciekawość czytelnika. Chcesz czy nie – będziesz chciał wiedzieć,  co dalej stanie się z bohaterami. Kilka razy byłam mocno zaskoczona zwrotami akcji. Bo w tej książce nic poza seksem (opisanym dość plastycznie) i scenami rodem z filmów sensacyjnych, nie jest oczywiste.

Komu Blanka w oczy kole

Lubię Blankę za cięty język i męski charakter. Opowieści nie brakuje żadnej z tych cech. Być może dlatego część osób postanowiło autorkę zgnoić – jest kimś, kto zwraca na siebie uwagę. Mówi co chce i w jaki sposób chce. Tej cechy brakuje wielu osobom, a że nie lubimy tych, którzy odważą się na więcej niż my…

Kibicuję autorce bardzo mocno i już teraz czekam na drugą część. Mam nadzieję, że będzie mi się ją czytało tak lekko, jak pierwszą. Nie będę tu przytaczała cytatów z książki, bo jeśli chcecie, sięgniecie po nią sami. Ja mogę ją polecić wszystkim tym, którym znudziły się mdłe romansidła.

“365 dni” ma “to coś” co sprawia, że nie sposób przejść obok książki obojętnie. Obejrzyj kilka wywiadów z Blanką – zobaczysz, jak ona sama wpływa na odbiór swojego tworu. Dziewczyna napisała powieść dla dorosłych, której jeszcze w Polsce nie było i pewnie jeszcze długo nie będzie. To swego rodzaju egzotyka i przekraczanie granic. Nie ma tu miejsca na porównania do autorek takich jak pani Manuela Gretkowska. Blanka to Blanka. I tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *