7 urodowych grzechów głównych


To drugi z tagów, które chciałam zrealizować u siebie na blogu. Jestem też bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi. Bez przedłużania – jedziemy!

  1. Chciwość – najdroższy i najtańszy kosmetyk, jaki posiadasz.7 urodowych grzechów głównych

    Kiedyś nie żałowałam sobie zbytnio i potrafiłam np. na puder wydać grubo ponad stówę. Dziś do moich najdroższych kosmetyków należą perfumy, ale w dużej mierze to prezenty. Najtańszy kosmetyk jaki mam to puder z Wibo. Kosztował na pewno mniej niż 20 zł, a jest przegenialny.

  2. Gniew – których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

    Nie lubię się z eyelinerem i kredkami do oczu. Irytują mnie kosmetyki do konturowania, bo nimi też najczęściej robię sobie krzywdę. Najtrudniejsze do zdobycia były dla mnie perfumy linii Beufort London, które wymyślił bębniarz The Prodigy. Zapach jest przegenialny, kiedy się nim spryskam, nawet bezdomne koty przede mną uciekają, serio.7 urodowych grzechów głównych

  3. Obżarstwo – jakie produkty kosmetyczne są według Ciebie najsmaczniejsze?

    Wszystko, co zawiera w swoim składzie kokos i kawę. 7 urodowych grzechów głównych

  4. Lenistwo – których kosmetyków nie używasz z lenistwa?

    Kremów do stóp i kremów do rąk. Pozdrawiam moje atopowe zapalenie skóry, które się ostatnio przyczepiło do moich dłoni, zrozumiałam aluzję, możesz sobie odpuścić.

  5. Duma – które kosmetyki dają Ci najwięcej pewności siebie?

    Zdecydowanie czerwona szminka i tusz  do rzęs. No i dobrze się czuję z ładnie zrobioną kreską na oku, ale to u mnie rzadkość. Patrz punkt 2.

  6. Pożądanie – jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

    Podobają mi się ogarnięte włosy – zadbane, czyste i ułożone. Jako tako. Mam słabość do silnych, ładnie umięśnionych ramion i… ładnych oczu. Tak, facet też musi je mieć. No i lubię uśmiechniętych facetów. Bardzo.

  7. Zazdrość – Jakie kosmetyki najbardziej lubisz dostawać w formie prezentów?

    Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, kup mi perfumy i powiedz, że jestem ładna. A tak serio – nie pogardzę np. balsamem do ciała – byle ładnie pachniał. Z tymi perfumami też nie żartowałam, bo naprawdę je lubię.

7 urodowych grzechów głównych

Wracam! Przepraszam za nieobecność, tym razem była spowodowana sporymi kłopotami technicznymi z blogiem. Mam nadzieję, że już mam je z głowy i znów będziemy się trochę częściej widzieć.

Buziaki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *