Goszkowo :)

Bunt mamy dwulatka

Zbuntowana mama dwulatka

Mam dość. Od dziś stanę się równym przeciwnikiem – też będę bić, kopać i krzykiem wymuszać swoje zachcianki. Od wszystkich. Może wreszcie nauczę czegoś swoją dwulatkę.

Serio, wyobrażasz sobie, co by było, gdybyśmy chociaż na jeden dzień zamieniły się z naszymi dzieciakami i stwierdziły, że my też będziemy stosowały ich taktykę – przecież my też nie radzimy sobie z emocjami, nie znając granic wytrzymałości współtowarzysza – spróbowałybyśmy je nieco naciągnąć. A gdy nasz luby nie chciałby nam kupić ulubionych perfum – urządziłybyśmy dziką awanturę w Sephorze albo innym Douglasie. Taką z krzykiem, zrzucaniem rzeczy z półek i uderzaniem pięściami w podłogę. Oesu…

Chcę. Teraz. Już.

Nasze urocze maluszki często mają kłopot z cierpliwością. Wyobraź sobie, co by było, gdybyśmy przejęły ich zachowania np. podczas czekania na swoją kolej w ZUS-ie albo Urzędzie Skarbowym. No bo zobacz – skoro skończyłaś czytać książkę, przesłuchałaś swoją całą MP3 i sprawdziłaś internety, to powinnaś już wchodzić. No jak to nie już? 

Wjeżdżasz z buta do pokoju pani urzędniczki i informujesz ją grzecznie, że kawę dokończy później. Podejdziesz i zaczniesz ciągnąć ją za spódnicę z głośnym “no weeeeeź!”. Potem 300 razy powtórz “daj”. Zadziała, a  sprawę załatwisz od ręki.

Nie lubię tego pana

Jeśli ktoś kto stoi za Tobą w kolejce w biedrze wyda Ci się niemiłym, niesympatycznym typem, popatrz na niego i głośno się rozpłacz. Niech przemyśli swoje zachowanie. I wygląd. 

Jeśli uśmiechniesz się do kogoś miło, a ktoś nie odpowie – wygnij buzię w podkówkę. Niech dziad ma poczucie winy, że prawie doprowadził Cię do płaczu. I niech się domyśli dlaczego. Będzie miał zagwozdkę na najbliższy tydzień. 

Ale pamiętaj, że jeśli ktoś wyda Ci się sympatyczny, możesz bez ostrzeżenia podejść, przedstawić się, a potem również bez ostrzeżenia pocałować delikwenta w policzek albo przytulić. Potem powiedz z uśmiechem, ze chyba go polubiłaś i musi iść z Tobą do domu.

Jedzenie level master

Umiesz upaprać się kaszką/jogurtem/kanapką tak, żeby mieć upaprane palce u stóp? Nie? To się naucz. Zwłaszcza, jeśli coś Ci średnio smakuje. Jeśli zobaczysz coś zielonego na talerzu, koniecznie tym rzuć – jak najmocniej, jak najdalej. Przyłóż się, przecież wszyscy wiedzą, że zło ma kolor zielony. Zwłaszcza dla dwulatka.

Jeśli coś Ci smakuje, spróbuj pochłonąć jak największą ilość żarcia, jak największą powierzchnią swojego ciała – jedz z głową w talerzu, jak kot. Kotki są super. Albo spróbuj jeść łokciami. Na koniec wszystko wetrzyj we włosy i w ubranie. Najlepiej czyste. 

Szkoda życia na sen

Prawda jest taka, że sen jest dla słabych, wiesz to od dawna. Przed położeniem się spać idź się napić. Byłaś? To idź jeszcze raz. Potem pewnie zachce Ci się siku. Idź, zrób. Czekaj, możesz się odwodnić. Idź jeszcze raz po tę wodę.

W sumie czytasz ciekawą książkę. Poczytaj chwilę. A potem znów idź się napić. A może masz ochotę na film? Albo kreskówkę? Nie żałuj sobie. W końcu wszystko Ci wolno. Tak Ci się przynajmniej wydaje.

Wyobraźcie sobie, że tak wyglądałby mniej więcej rok waszego życia. Z pewnością byście sobie ulżyli Pamiętajcie jednak, że nasze dzieciaki zachowują się tak a nie inaczej z jakiegoś powodu. Nie ma niegrzecznych dzieci – są takie, które miewają kłopot z nadmiarem emocji i ich wyrażaniem. Bądźmy cierpliwi – to wszystko minie. (Jak się wyprowadzą )

Spodobał Ci się ten wpis? Jesteśmy też na Instagramie i Facebooku. Szukaj Made by Goch wszędzie – wielce prawdopodobne, że niedługo będę w Twojej lodówce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *