Co zrobić, żeby nie zasmarkać się jesienią. O odporności.

Sezon na wszelkiej maści grypy żołądkowe i tego typu imprezy zaczął się już jakiś czas temu,  a ja mam wrażenie i nadzieję, że mnie i moją trzodę po raz kolejny ominie szerokim łukiem ( w tym roku, jak do tej pory jakoś ani ja, ani Pan Goch, ani Zu nie ścieliliśmy glutem metrów kwadratowych naszego mieszkanka- oby tak dalej).

Stwierdziłam, że podrzucę tym, którzy miewają mniej farta odpornościowego niż my garść rad, które mogą pomóc zastopować lawinę ohydnych wirusowych paskudztw.

Co robić, żeby nie załapać się na wirusówkę i powikłania w pakiecie?

  • Warto suplementować sobie witaminy, które łatwo zapamiętać, bo są pierwszymi literami alfabetu: chodzi tu o witaminy A,B,C,D. Tak tak, ta ostatnia przeznaczona jest dla wszystkich, nie tylko dla dzieci do 3 roku życia.
  • Staramy się pilnować temperatury w pomieszczeniach, w których przebywamy. W dzień zimą i jesienią, nie powinno to być więcej niż 21 stopni. Nocą temperatura powinna zostać obniżona do około 19 . Uwierzcie mi, będzie Wam się lepiej spało. Poza tym znam więcej osób, które zachorowały z przegrzania niż z przeziębienia.
  • Spożywamy owoce i warzywa w ilościach hurtowych – no dobra, te sezonowe. Potem całkiem fajnym źródłem witamin może być kwaszona kapusta i ogórki.
  • Jeśli mały szkrab ma podwyższoną temperaturę (do 38 stopni), nie zbijamy mu gorączki w żaden sposób, żeby nie niszczyć odporności, której dziecko musi się nauczyć, tak jak każdej innej rzeczy.

Skąd te wszystkie mądrości? Od lekarzy, z którymi się do tej pory spotykałam. Staram się też czytać troszkę o zdrowiu, bo odkąd zostałam żoną i mamą, jestem odpowiedzialna nie tylko za swoje, ale i za dwóch innych osób, które są dla mnie szczególnie ważne.

Jeśli spodobał Wam się wpis, oprócz wcielania w życie sposobów na poprawę odporności, możecie podrzucić go  za pośrednictwem Facebooka znajomym. Będzie mi bardzo miło.

Buziaki! 🙂

*Zdjęcie pochodzi ze strony Unsplash

Zajrzyj do nas 😉

Autor

Goch

Pani Goch. Żona i mama, która wciąż szuka sposobu, jak efektywnie połączyć obydwie role. Z wykształcenia pedagog. I andragog. Blogerka z zamiłowania :)

8 thoughts on “Co zrobić, żeby nie zasmarkać się jesienią. O odporności.”

  1. Mimo, iż dbam o zdrowie to jednak wirus i tak mnie dopadł (bezczelny)! Jak śmiał! Tyle planów… tyle rzeczy do zrobienia…
    Wracając do rad – najbarfziej podoba mi się opcja warzywnik owocowa 😉

  2. Też zauważyłam, że kiedy bierzemy witD , to nie chorujemy. Teraz D nam się skończyła, wiec bierzemy tylko C, ale za to w dużych dawkach. Podobnie jak Ty jestem zwolennikiem suplemencjacji diety

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *