Czego się spodziewać po pedagogice?


Tak, poszłam na studia pedagogiczne przypadkowo i po złości, bo nie dostałam się na psychologię. I był to jeden z najlepszych wyborów w moim życiu. Piękne trzy lata, które dały mi wspaniałych przyjaciół, ogrom wiedzy i wspomnień, których nie można niczym innym zastąpić.

Pamiętam jak dziś, kiedy wybierałam studia do rejestracji w systemie. Zaznaczyłam ukochaną psychologię, pedagogikę i socjologię. Stwierdziłam, ze na bank dostanę się na psychologię więc zaznaczam cokolwiek. A tu bum. Żeby nie stracić roku, poszłam na pedagogikę. Lokalizacja wydziału była spoko, ludzie, którzy zorganizowali grupę, co by się wcześniej przez internety zintegrować też jak najbardziej na plus. Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że może mi się spodobać.

Przyczajona dydaktyka, ukryta biomedyka

Gdyby ktoś mi powiedział, że będę musiała wkuwać budowę mózgu albo uczyć się na pamięć o tym, że nie wolno się uczyć na pamięć (odsyłam was o wpisie o moim studiowaniu) popukałabym się w czoło. To były dwa z cięższych przedmiotów. Reszta to albo coś, czego się uczyłam automatycznie, przysłuchując się na wykładach, albo po prostu – musiałam to wykuć na blaszkę. Przygotuj się na to, idąc na jakiekolwiek studia – nie zawsze będzie kolorowo, ale trzeba walczyć. Studiujesz w Polsce, jesteś fighter. Kropka.

Na pedagogice bywa fajnie, ale…

To nie są studia na przeczekanie. Tam też można się zmęczyć. Chodzi o to, że jeśli nie masz ochoty słuchać o pomysłach na szkołę, o sposobach nauczania i tego, jakim Ty możesz być wykładowcą, szkoleniowcem lub nauczycielem – daj sobie spokój. Jeśli wiesz, że jesteś aspołeczny,zakatujesz się na praktykach. Tak, ktoś może Cię przeczołgać. Albo czegoś nauczyć. obie opcje są dobre i potrzebne moim zdaniem.

Garść ciekawostek

Jest tak, że po tych studiach możesz ogarnąć kilka fajnych stanowisk. Jeśli wybierzesz specjalność lub kierunek Andragogika, możesz być szkoleniowcem lub wykładowcą akademickim. Fajne? Moim zdaniem całkiem spoko. możesz też pracować w OHP, poradniach zawodowych lub jako pedagog szkolny lub jako specjalista HR. Serio. zarządzanie zasobami ludzkimi też pojawia się na specjalnościach związanych z edukacją dorosłych. Po pedagogice więc nie musisz pracować w szkole. Ja np. znoszę i kocham tylko swoje dziecko. Resztę toleruję. Nie wyobrażam sobie siebie otoczonej grupką cudzych dzieci. Oesu… muszę wyprzeć ten obrazek ze świadomości.

Twoje studia – Twój wybór

Jeśli wybierzesz pedagogikę, możesz też iść na specjalności typu animator i menedżer kultury itp. Serio, to nie musi mieć zbyt wiele wspólnego z dziećmi. To raczej studia o uczeniu. Jeśli więc chcesz kiedyś iść w tym kierunku, albo przynajmniej spróbować swoich sił – startuj. Z tego co wiem, nie ma 300 kandydatów na jedno miejsce. Możesz się dowiedzieć czegoś ciekawego o sobie, zdobyć kawałek wiedzy ogólnej, pofilozofować… 🙂

Nieważne jakie studia wybierzesz pamiętaj, że to Twój wybór. Nie idź gdzieś, gdzie kierują Cię ciocie i rodzice, ani tam, gdzie idą Twoi koledzy. Podejmij decyzję samodzielnie. Wtedy na pewno będzie dobra, bo będzie Twoja. Poniesiesz jej konsekwencje i to też spoko. Nie zostawiaj tego wyboru totalnemu przypadkowi. Niech nosi chociaż znamiona świadomej decyzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *