Goszkowo :)

Dziś budzik nie zadzwoni

budzik nie zadzwoni

Przychodzi taki czas, kiedy zmieniasz tryb życia. Bo zmieniasz pracę, bo jesteś w ciąży i właśnie zaczynasz zwolnienie,bo przechodzisz z liceum na studia i w sumie to ani jednego dnia nie musisz zrywać się o 6 rano. W każdym razie nadchodzi ten dzień kiedy wiesz, że budzik nie zadzwoni.

Do dziś pamiętam swój pierwszy dzień na zwolnieniu lekarskim, kiedy to Zuzanna oznajmiła swoje zalogowanie się w moim organizmie dwoma kreskami na teście ciążowym. Lekarz, który mnie badał od razu kazał mi jechać do domu i zacząć odpoczywać. “Jak to odpoczywać” pomyślałam sobie.”Ja? Nie umiem!”.

Brak bata

No tak to po prostu bywa, że możesz przestać pędzić. Już nie musisz. możesz zwolnić tempo i przestać musieć gdzieś zdążyć. Pytanie tylko, jak Twój organizm zareaguje na brak “bata” nad sobą? Może być różnie. Ja z jednej strony byłam szczęśliwa, że poczytam, pośpię, poodpoczywam… Ale uwierała mi ta możliwość nicnierobienia, bo rozwalała mi dzień.

Lubię porządek i pracę od – do. Pracując zdalnie wiele rzeczy wymyka mi się spod kontroli – na początku miałam z tym straszny kłopot, mam wrażenie, że dopiero teraz, po dwóch latach, umiem jako tako to ogarnąć. Organizuję sobie czas na godziny pracy, godziny dla dziecka i godziny odpoczynku. I jakoś hula.

Wolność, wolność rządzi!

Wróćmy do czasów mojego ciążo- zwolnienia. Wysypiałam się, to fakt. Mając czas wolny dowiadujesz się, ile snu tak naprawdę potrzebujesz. Potem według tego schematu możesz planować swój przyszły czas. Będąc w dwupaku śpi się więcej, ale potem (po jakiś dwóch latach – w niektórych przypadkach) wiesz, że znasz możliwości swojego organizmu w tym zakresie.

Poza tym, kiedy rano obudzisz się tak po prostu i wiesz, że masz chwilę czasu, bo nie masz nic zaplanowane, możesz zrobić dla swojego organizmu jedną zajebistą rzecz – zjeść w spokoju śniadanie. To piekielnie ważne, uwierz mi.

Lubię jak dzwonisz

Teraz codziennie mam nastawiony budzik. Czasem zdarza mi się wyłączyć go i zaspać – spóźniam się wtedy z Zuzolem do przedszkola, czego nienawidzę. Ale ogólnie szanowny budzik pomaga mi ogarnąć dzień, każąc wstawać w trybie  NOW i ruszać na podbój świata. Widocznie lubię ten bat nad  sobą. I lubię Cię budziku.

A Ty, wolisz leniwe dni, czy te, kiedy masz rozplanowaną każdą aktywność? Buziaki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *