Goch motywuje :)

Kobieta walcząca

kobieta walcząca

Do przeczytanej przeze mnie ostatnimi czasy książki Sylwii Chutnik, aż się prosi dać kolejny tytuł: “jestem kobietą, żadnej walki się nie boję”. Bo tak faktycznie jest. bo to nie tylko książka o zawodniczkach sportów walki. To książka o każdej z nas.

Nie da się ukryć, że wielu panów wciąż uważa, że sporty walki zdecydowanie nie są dla nas, kobiet. Ma to swoje racjonalne uzasadnienie – mogą tak mówić z troski o nasze zdrowie, ale na Boga… Sami chętnie zasiadali przed telewizorami, kiedy walczyła Ariane Lipski, Laila Ali (tak, to córka TEGO Ali), czy któraś z naszych fighterek – Karolina Kowalkiewicz, czy Iwona Guzowska. Prawda jest taka, że tak w boksie, jak i w mma i każdym innym sporcie walki, kobiety również odnoszą spektakularne sukcesy.

To nie jest książka dla feministek

Tak uważam. Jeśli któraś z pań oczekuje tam pokazywania wyższości kobiet nad mężczyznami – gorzko się rozczaruje. Sylwia Chutnik prowadzi swoje wywiady w taki sposób, aby pokazać prawdziwą naturę każdej wojowniczki, naturę, która tak naprawdę jest wspólna dla wszystkich kobiet. To raczej zbiór wywiadów o silnych kobietach, których losy poza klatką lub ringiem, wyglądają bardzo podobnie do tego, co przeżywa od czasu do czasu każda z nas.

Nie ma tam opluwania facetów, chociaż często mowa jest o nich w kontekście trenowania. Osobom, które zamierzają trenować sporty walki, zawodniczki w prostych i czasem dosadnych słowach wytłumaczą, jaki powinien być dobry trener, który poprowadzi zawodniczkę do sukcesu. Poza tym wiele sytuacji z ringu można tak naprawdę przenieść do naszego codziennego życia – w końcu na deski padamy bardzo często. chcemy odklepać pewne życiowe sytuacje i po prostu się z nich wymiksować. Tylko czy poddawanie się leży w naturze wojownika?…

Kto jak nie ja

Często nie zdajemy sobie sprawy, że to co oglądamy w telewizji, to finalny efekt mnóstwa wyrzeczeń. Przygotowania do walk również pochłaniają zdrowie i siły zawodniczek i o tym również jest w książce mowa. Autorka pozwala “wygadać się” swoim rozmówczyniom w taki sposób, aby każda z nich szczerze opowiedziała o swojej drodze do sukcesu i o tym, co ją “uwiera” od czasu do czasu, kiedy ma gorszy dzień.

Wszystkie przedstawione bohaterki łączy jedno – siła wewnętrzna, która pozwala im walczyć nie tylko w trakcie sparingu i walk o tytuły, ale również na co dzień. Sporty walki to codzienne pokonywanie swoich słabości i pokazywanie naszemu organizmowi, że może więcej niż podpowiada mu nasza głowa.

Jestem kobieta walcząca, żadnego przeciwnika się nie boję

To zdecydowanie lektura dla zdołowanych życiem i tych, którym brakuje nadziei na to, że cokolwiek w życiu pójdzie jeszcze po ich myśli. Pójdzie, uwierzcie. Dziewczyny to potwierdzają. Często za sportowymi sukcesami idzie konieczność mieszkania w wynajętym mieszkaniu setki kilometrów od najbliższych. żeby zarobić na przygotowania do walki, trzeba robić paznokcie – jakoś trzeba zarobić, a pieniądze zarabiane w pierwszych miesiącach i latach, nie wystarczają często nawet na podstawową suplementację.

Dzięki Sylwii Chutnik odczarowany został mit babochłopa, który nie ma nic lepszego do roboty, jak bicie ludzi za pieniądze. Okazuje się, że nasze fighterki to normalne dziewczyny. Tyle tylko, że uprawiany przez nie sport nie każdy może i chce oglądać. To zrozumiałe, że nie każdy jest na tyle odporny psychicznie i nie każdego musi to kręcić. Ale błagam – jeśli i m nie kibicujemy, to chociaż je szanujmy, bo zwyczajnie na to zasługują, tak jak każdy.

Chcę, żeby książkę Sylwii przeczytała moja córka. Przyda jej się zwłaszcza wtedy, kiedy los zechce ją położyć na łopatki. Mam życzenie, żeby nic jej nigdy nie znokautowało. Jeśli zechce trenować – pomogę jej w realizacji marzeń. Jeśli nie- nauczę ją, że każdy sportowiec zasługuje na szacunek.

Kobieta walcząca

Zdecydowanie zachęcam do przeczytania książki. Ja pochłonęłam ją w dwa dni. Nawet jeśli nie interesujesz się sportami walki – nie pożałujesz czasu spędzonego przy lekturze.

Sylwia Chutnik “Kobiety, które walczą” wyd. WAB 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *