Miła czy szczera? Miła i szczera!


Coś się u nas strasznie popsuło. Mylimy pojęcia. Począwszy od mylenia miłości ze strachem o to, że zostaniemy sami, do mylenia szczerości z chęcią dowalenia komuś chociażby z tego powodu, że jest w czymś lepszy od nas. Bycie miłym i życzliwym, jest mylone ze słabością i wykorzystywane przez  osoby, którym się wydaje, że są fajne i cwane. 

A ja to chrzanię.

Nauczyłam się dość boleśnie w ostatnich latach, że nie wolno dać wejść sobie na głowę. Ale z drugiej strony nie warto też bez sensu wojować o nic. Uważam natomiast, że warto odwrócić sytuację. Zanim zaczniesz musieć wojować, postaraj się pokazać jako szczera osoba, ale w uprzejmy sposób okazująca swoje nastroje oraz potrafiąca kogoś inteligentnie zdisować. Niektórym się należy od momentu, kiedy rano wstaną z łóżka.

Są też i tacy, którzy stosując zasadę kija i marchewki, obierają bardzo dobrą strategię radzenia sobie z otoczeniem – kiedy tylko spodoba im się coś u drugiej osoby – coś co powiedziała, zrobiła lub jak dziś wygląda -mówią jej o tym. Zmieniają tym samym energię wokół siebie, często uda im się jednym zdaniem zrobić komuś dzień. A że nasze komplementy często trafiają do osób, które ich naprawdę potrzebują… Robimy coś naprawdę dobrego.

Miła szczerość

Jestem odbierana bardzo różnie przez osoby w swoim otoczeniu, a to między innymi dlatego, że mówię o tym, co mi się u kogoś podoba nie uważając, że tym samym umniejszam siebie i swoją wartość. Mówię mojej córeczce, że jest piękna i uczę ją, żeby umiała mówić to osobom w swoim otoczeniu, u których zauważy coś, co przykuje jej uwagę. Mam poczucie, że tym samym wychowuję ją na mądrą kobietę, która w przyszłości będzie umiała dostrzegać zalety innych i mówić im o tym otwarcie.

Powiedzenie “mam być miła, czy szczera?” sprowadza szczerość do poziomu nieprzyjemnej konieczności powiedzenia komuś czegoś niemiłego. Dlaczego? Czemu mamy tak ogromny kłopot z wyduszeniem z siebie komplementu skierowanego w stronę kogoś, kogo zalety zauważamy? Pamiętam sytuację, kiedy pochwaliłam piękny tatuaż pani kasjerki. Od razu się uśmiechnęła i podziękowała. Chwilę porozmawiałyśmy i widziałam, że było jej naprawdę bardzo miło.

Goch wymyśla wpis

Podrzuciłam pod swoim zdjęciem na Instagramie małe zadanko: dwa komplementy – jeden dla kogoś zupełnie obcego, drugi dla znanej nam osoby. Dla niektórych jak na jeden dzień to bardzo dużo, zdaję sobie z tego sprawę, jednak uwierzcie mi, że warto. Nawyk bycia miłym i szczerym zawsze procentuje. Wbrew pozorom najbardziej dla nas.

A tak w ogóle to… Karma wraca!

  • Zdjęcia do wpisu zrobił początkujący, ale bardzo zdolny fotograf z dużym potencjałem -jego konto na Instagramie znajdziecie o tu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *