Nie tylko mama

Mother – life balance

mother - life balance

Wszyscy trąbią o work – life balance. A co z mamami, które w okresie, który ktoś z dużym poczuciem humoru nazwał “urlopem macierzyńskim”, próbują złapać balans i dystans do swojej roli? Co, jeśli bycie mamą też potrafi wypiąć nas z mocy do tego stopnia, że czujemy się bardziej zmęczone niż po 12 – godzinnej zmianie w pracy? To normalne. dlatego mother – life balance jest tak ważny.

Umówmy się – w ciągu pierwszych miesięcy życia dziecka jest nam szczególnie ciężko pogodzić obowiązki z przyjemnościami. Potrzebujemy od nowa ułożyć swoje priorytety i umiejscowić swoje potrzeby na właściwym… tak, pierwszym miejscu.

Ratuj się kto może

Na szkoleniu z pierwszej pomocy zawsze jako jedną z pierwszych zasad udzielania komukolwiek jakiejkolwiek pomocy, jest zadbanie o własne bezpieczeństwo. Ta sama zasada obowiązuje w życiu, tak po prostu na co dzień. Jeśli nie będziesz względnie wyspana i najedzona, no i oczywiście w miarę wypoczęta psychicznie – bez trudu dasz radę zająć się maluszkiem. Problem zaczyna się wtedy, kiedy skrajnie wyczerpana idziesz do biedry w zarzyganym dresie po raz setny i jesteś tak zmęczona, ze nie wiesz jaki jest dzień tygodnia.  Coś ewidentnie jest nie tak.

Mother – life balance w praktyce

Przede wszystkim – daj sobie pomóc. Już dawno minęły czasy, kiedy to na mamę spadało większość obowiązków domowych. Mój tata, kiedy któraś z moich sióstr była mała, nie wstydził się złapać za odkurzacz lub zmywanie naczyń. Radził sobie też z obieraniem ziemniaków i wieszaniem firanek, o wynoszeniu śmieci i opiekowaniu się nami już nie wspomnę. Okazało się, że jak mama położy się na 15 minut lub pojedzie na zakupy, świat się nie zawali.

Outsorcing zawsze będzie w cenie – czy to w pracy, czy to w codziennych sytuacjach. Deleguj zadania – ścielenie łóżek, zmywanie, karmienie dzieci, czy nawet gotowanie – nie musisz robić tego sama. Jeśli czujesz się zmęczona, powinnaś próbować to zmienić. Twoje wycieńczenie i irytację czuje Twoje dziecko, więc nie możesz mu tego robić – pamiętaj – szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko!

Aha – i jeszcze jedno. Spotkasz się z opiniami, że dziecko jest najważniejsze i nie powinnaś narzekać na zmęczenie, bo zapewne nie wiesz w ogóle co to jest, bo kobiety kiedyś to dopiero miały ciężko. Tak, dziękuję Bogu, że nie muszę prać na tarze i polować na żarcie, ale odrobina szczęścia i luksusu w życiu w postaci kawy z koleżanką nie zaszkodzi.

Pamiętaj – rozumiem Twoje zmęczenie (chociaż każde jest inne). Powodzenia w dawaniu sobie prawa do odpoczynku i uzyskania tego cudownego stanu równowagi :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *