Oblany egzamin z macierzyństwa


Egzamin z macierzyństwa oblewam codziennie. Tak jak wiele mam, wciąż nie radzę sobie ze zmęczeniem, swoją złością, odpowiadaniem na nurtujące pytania mojego malucha. O tyle, o ile oblany egzamin na studiach mogłam poprawić, tutaj żadnego dodatkowego terminu nie będzie. Mam tylko jedną szansę na sprawdzenie się. Ale w jednym momencie macierzyństwa, nie miałam sobie nic do zarzucenia. Nie oblałam egzaminu z macierzyństwa, kiedy byłam w ciąży. 

Ani dosłownie, ani w przenośni, nie oblewałam momentu, kiedy to Zuzol zalogowała się w moim organizmie. Będąc w ciąży nie zapaliłam ani jednego papierosa. Pytałam lekarza o to, co mogę jeść, bo bałam się, że wszystko może zaszkodzić dziecku. I nie żałuję. Ale niektóre dzieci nie mają tyle szczęścia.

Alkohol jest zdrowy, a nikotyna relaksuje

Biję się w pierś i przyznaję się do tego, że nie wiedząc, że jestem w ciąży, piłam alkohol. Kiedy tylko dowiedziałam się, że będę mamą, z sercem w gardle pobiegłam do lekarza. Próbował mnie uspokoić, że to się mogło zdarzyć, że nie każda mama wie od razu, że to już i od pierwszej sekundy nie mogłam chronić swojego dziecka.

Niestety, nie każda mama  ma takie podejście. Mam wrażenie, że często młode ( i nie tylko) mamy, prezentują podejście “poszukam  lekarza, który będzie mi mówił to, co chcę usłyszeć”. Lubię pić wino – poszukam takiego ginekologa, który zaleci mi picie lampki dziennie, bo to przecież samo zdrowie -zwłaszcza jeśli chodzi o krew. Palę jak smok – poszukam lekarza, który kategorycznie zabroni mim rzucanie palenia w ciąży, bo to za duży szok dla organizmu matki i dziecka. Osobiście nie szanuję takich “specjalistów”.  i żegnam się z każdym, kto gada takie farmazony.

9 września – dzień FASD

Mam wrażenie, że urodzenie zdrowego dziecka w tych czasach to jakaś pieprzona loteria. Leżąc na patologii ciąży, na izbę przyjęć w naszym budynku zawitała kobieta tak pijana, że ledwo wybełkotała jak się nazywa. Urodziła siłami natury, po porodzie była w całkiem niezłym stanie. Do dziś mnie to wkurwia. Jej dziecko po porodzie trzeba było odtruwać bo w sumie urodziło się pijane. A my zastanawiałyśmy się, czy urodzimy zdrowe i żywe dzieci.

Takich maluchów są setki. W dalszym życiu nasz mały bohater zapewne będzie miał kłopoty z nauką najprostszych czynności. Być może będzie nadpobudliwy i zapewne będzie miał kłopoty z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami. Nie wspominając o dość charakterystycznym wyglądzie. I prawdopodobnej skłonności do nałogów.

Wyżej opisane objawy (nie zawsze występujące w pełnym pakiecie) to FASD (Fetal Alcohol Spectrum Disorder – Spektrum Poalkoholowych Zaburzeń Rozwojowych). Dotyka dzieci, których matki spożywały alkohol w czasie ciąży. Nie każde dziecko musi cierpieć z jego powodu. I na ten argument niestety, często powołują się pijące mamy.

Odpowiedzialne macierzyństwo

Tak jak pisałam na początku – oblewamy egzamin z macierzyństwa na co dzień. Dzieje się tak dlatego, że jesteśmy ludźmi. Często, gdy próbujemy prosić o pomoc (albo i nie), doradzić się lub poskarżyć na trud matczynej codzienności, spotykamy się z ocenianiem nas jako ludzi. A wiecie, kto najczęściej zwraca nam uwagę? Kobiety, które same popełniają masę błędów i same mają mnóstwo za uszami (często również palenie i picie w ciąży, co jest dość makabryczne i przerażające).

Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, jaką możesz spożyć bez obaw, nosząc pod sercem swoje dziecko. Ale jeśli znając zagrożenie, robisz to świadomie… Ja nie oceniam, bo zapewne niechcący sama zafunduję kilka traum swojemu dziecku. Ale wiedz jedno – nie traktuję serio ani Twoich rad, ani ciebie. 

Za niewiedzę nie powinno się nikogo karać. Ale za brak chęci edukacji – owszem. Jeśli jest obchodzony taki dzień jak dzisiejszy, to znaczy, że problem istnieje i nie wolno go lekceważyć.

Więcej o FASD:

FAS/FASD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *