W pułapce perfekcyjności

Czy czasem masz wrażenie, że wszystko wymyka Ci się spod kontroli? Ja mam tak nad wyraz często, zwłaszcza odkąd zostałam mamą. Cały czas próbuję na spokojnie odebrać tę cenną lekcję, jaką daje mi macierzyństwo.

Od zawsze starałam się być punktualna, zorganizowana i ogarnięta. Sytuacja zdecydowanie przybrała na sile odkąd zostałam panią domu. Lubię mieć pełną lodówkę, umyte podłogi i czyste blaty. Z drugiej strony lubię czytać książki, oglądać w kółko te same seriale i spacerować. Czasem ni cholery nie da się tego wszystkiego pogodzić.

I wtedy się zaczyna… Czasem mam wyrzuty sumienia, ze np. za długo posiedziałam nad książką- przecież mogłam wtedy prasować. Spacer przeciągnął nam się do trzech godzin- czy zdążę ugotować obiad? I tak w kółko… Ciężko mi odpuścić.

Chcę, żeby Zu umiała odpoczywać. Cieszyć się chwilą dla siebie i nie wyrzucać sobie, ze mogła wtedy robić co innego. Ja sama dbam o chwilę dla siebie w ciągu dnia, ale czasem mam wrażenie, że przez to cierpią pośrednio moi najbliżsi (kto też tak ma- ręka w górę). Bo przecież lubią jeść ciepły, smaczny obiad, lubią dom bez kurzu, pozmywane naczynia i zapach świeżego prania.

Czy na pewno?

A może woleliby, żebym była uśmiechnięta, żebym umiała odpuścić. Lubią mnie szczęśliwą, jestem tego pewna. Ale jeśli organizacja naszego dnia mocno kuleje, ciężko mi się zmusić do uśmiechu. Pozostało nam więc akceptować swoje nawyki. Moim jest perfekcyjność.

Ale powoli odpuszczam. Pilnuję terminów, bo tego wymagają zleceniodawcy. Ale uczę się odpoczywać bez myślenia o tym, co jeszcze muszę dziś zrobić. Wiadomo- raz idzie mi lepiej, raz gorzej. Ale wiem, że kiedy się tego nauczę, nam wszystkim będzie lepiej.

Pamiętaj, Ty też nie musisz być we wszystkim najlepsza. Prasowanie zrobisz jutro. Okna też na pewno poczekają na umycie jeszcze kilka dni. Usiądź ze mną. Napij się kawy. Odpocznij.

*Zdjęcie moje i tylko moje 🙂

Please follow and like us:
Continue Reading