Goch motywuje :)

Po co Ci strefa komfortu?

strefy komfortu

Stanowi część Ciebie. Twojego jestestwa. To Ty – ze swoimi lękami, ograniczeniami i tym, na co się dotychczas odważyłeś w życiu. Strefa komfortu. U jednych coraz większa, u innych stopniowo się kurczy. Od czego to zależy i po co nam w ogóle całe to powiększanie strefy komfortu?

W zależności od tego jak zostałeś wychowany, możesz dość chętnie sięgać po nowe rzeczy lub w nowych sytuacjach tak “na wszelki wypadek” pozostawać z boku. Możesz też ufać sobie i być ciekawym świata lub uważać, że nigdy nie wiadomo jak się zachowasz. To dwie skrajne postawy, które obrazują podejście do strefy komfortu, którą tworzymy sami, ale mają na nią również wpływ czynniki zewnętrzne.

Strefa komfortu “na bogato”

Jesteś szalenie elastyczny – nie tylko w sytuacjach zawodowych, ale również tych poza pracą. Dzięki temu zjednujesz sobie ludzi oraz uważasz, że każdy dysponuje taka samą ilością czasu i tylko od niego zależy, jak i na co go wykorzysta. Uważasz, że warto jak najczęściej próbować nowych rzeczy.

Sytuacja jest całkiem spoko, pod warunkiem, że nie towarzyszy jej poczucie wiecznego znudzenia. Jeśli tak jest, warto przekuć je w ciekawość. Wtedy otworzymy umysł na kolejne możliwości.

Jeśli uważasz, że nie wychodzisz poza swoją strefę komfortu, tylko ją powiększasz, jest to bardzo w porządku również pod względem rozwoju osobistego. W końcu poznając nowe, zdobywając kolejne umiejętności, tworzymy dla nas nowe połączenia w mózgu, a to jest dość istotne w procesie starzenia naszego organizmu – wykorzystując mózg do nauki w ciągu całego życia, mamy szansę do późnej starości cieszyć się jego dobrą sprawnością.

Po co mi nowe, skoro stare jest jeszcze ok?

To podejście przeważające w dużej grupie osób uparcie twierdzących, że przecież nie potrzebujemy niczego nowego, jeśli wygodnie nam w naszej obecnej sytuacji. Nawet jeśli nie jest ona dla nas korzystna. Tkwienie w miejscu również może być pułapką, z której trudno się wydostać, z powodu swoich ograniczających przekonań i lęku przed wszystkim co nowe.

Niektórzy mają problem z uświadomieniem sobie, że życie i nasze otoczenia ma pewną dynamikę zmian. Powinniśmy narzucić sobie podobną, wówczas nigdy nie będziemy mieli poczucia wyobcowania, które często towarzyszy zamkniętym osobom, mającym problem z motywacją do poznawania nowych rzeczy.

Warto znaleźć swój optymalny balans – taki istnieje, uwierz mi. Nie zmuszaj się do zmian, jeśli nie czujesz takiej konieczności. Ale jeśli czujesz wewnętrzną potrzebę do zmiany czegokolwiek w swoim najbliższym otoczeniu, do nauki nowego języka itp. – próbuj.  Jeśli tego nie zrobisz, będziesz miał poczucie, że stale coś Cię omija.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *