list dziecka do mamy

Ratunku! Moje zęby!

Mamo, na wstępie chciałabym Cię przeprosić za ostatnią noc. Ale naprawdę nie mogłam inaczej. Nie potrafię opisać tego co się stało, ale bardzo bolała mnie moja buzia. W sumie bardziej swędziało… Próbowałam wkładać paluszki do buzi, ale to nie pomagało ;/ Było coraz gorzej 🙁

Wiem, że jesteś zmęczona, ale ja nie umiem inaczej opowiedzieć Ci o tym, co się ze mną stało ;/ Dziś w ciągu dnia było to samo… Widziałam Twoją zmartwioną minę. Przepraszam, nie chciałam Ci sprawić przykrości ani Cię denerwować. Mówisz mi, że to pewnie przez ząbki- a przydadzą mi się do czegoś chociaż? Bo jak na razie to tylko bolą ;/

W ogóle po tych kilku miesiącach z Wami jestem bardziej zachwycona niż przerażona światem- tutaj jest naprawdę fajnie! Widzę Twoją piękną twarz, uśmiechniętego tatę i dziadków, którzy bardzo mnie kochają- czuję to! Ale do tej pory nie bardzo umiem sobie poradzić z bólem- bo mówicie z tatą, że to się tak nazywa.  Pomaga mi Twoja obecność. Uwielbiam kiedy próbujesz mi śpiewać (bo Twój talent jest ewidentnie w lesie), czytasz mi wierszyki i bawisz się ze mną… Coraz więcej rozumiem i potrafię. Nie mogę tylko powiedzieć Ci, jak bardzo Cię kocham i jak bardzo ważna dla mnie jesteś! Cudowne jest wszystko, co robisz. Nie przejmuj się tym, co mówią inni- wiem, że się tym martwisz, bo widzę jak reagujesz na rozmowy z niektórymi osobami. Ja jestem zadowolona, mnie wszystko pasuje. Pamiętaj o tym, zanim znów się rozkleisz.

Jesteś wspaniałą mamą i kocham Cię taką, jaka jesteś.

Zu.

Posted by Goch in Zu mówi, 6 comments