odwaga

Siła jest kobietą. I mamą!

Siła jest kobietą. I mamą!

Mama maaa siłę, nie wiesz jaaak wielką…  Codziennie zachowujemy się tak, jakbyśmy były bohaterkami Marvelowskich komiksów. Co tam “Fantastyczna Czwórka”… My mamy lepsze supermoce 😉

No na przykład- wyobraź sobie statystyczną mamę. O ile taka istnieje. Co widzisz? Kobieta jedną ręką prowadząca spacerówkę obwieszoną siatami z zakupami, w drugiej ręce prowadzi dziecko, brodą przytrzymuje telefon i zapewne spławia jakiegoś konsultanta w super inteligentny sposób. W międzyczasie myśli, co zrobić na obiad. Czy to nie jest wow, amazing i co tam jeszcze?!

Pisałam kiedyś o braku snu. I jedzenia. Ciepłego zwłaszcza. No i co, i żyjemy jakoś. Właśnie. Jakoś. A i tak potrafimy zająć się dzieckiem, domem, mężem i sobą.

Co potrafi zrobić kobieta, jeśli zajdzie wyższa konieczność robienia rzeczy niemożliwych? Robi je! I nieważne czy chodzi o znalezienie cierpliwości do wiecznie marudzącego malucha, czy szybkiej reakcji na zagrożenie, mimo, że teoretycznie nie powinna w ogóle ogarniać.

Kobieta może bardzo wiele znieść. Nawet ta malutka i krucha. Kiedyś usłyszałam, że jestem taka malutka i drobniutka, że ciężko będzie mi sobie z czymkolwiek poradzić. Zawsze będę potrzebowała czyjejś pomocy. I teraz ta osoba zapewne wszystko by odszczekała. Wzrost i waga nie mają nic do rzeczy. Fakt, nie jestem wielkogabarytowa, ale z obowiązkami domowymi, dzieckiem i sobą, radzę sobie całkiem nieźle. Owszem, czasem proszę kogoś silniejszego o pomoc, ale nie potykam się o własne nogi.

Oglądaliście “Kill Bill”? To mój ulubiony film. Co tam się wyprawia… Jak dla mnie to hołd dla kobiet. I matek. Tak, lubię Tarantino 😉

Przykłady można mnożyć. Więc jeśli dziś poczułaś się słaba, brzydka, niekochana, zmęczona życiem i codziennością- przychodzę ja i mówię Ci- jesteś silna, jesteś piękna, dasz sobie radę ze wszystkim. To teraz spójrz w lustro, uśmiechnij się do siebie i bądź dla siebie dobra. Jeśli masz córkę, to szczególnie ważne. Patrzy na Ciebie, bierze z Ciebie przykład. Niech wie, że jej mama to silna, mądra kobieta. zobaczysz, ona też taka będzie. Również dzięki Tobie.

To teraz standardowo- lubię, jak ktoś udostępnia moje  wpisy 🙂 Więc jeśli Ci się spodobało- puszczaj to w świat. Pokaż to osobom, które być może takich słów właśnie teraz potrzebują. I uśmiechnij się do siebie.  🙂 Pamiętaj- siła jest kobietą. Odwaga również. Więc miej siłę i odwagę, by walczyć o siebie.

*Zdjęcie pochodzi ze strony https://pixabay.com/

promujbloga.pl

Posted by Goch in Goch motywuje :), 15 comments
A Ty, czego się boisz?

A Ty, czego się boisz?

Tak, boję się wielu rzeczy. Tak jak każdy z nas. Strach towarzyszy mi odkąd pamiętam, chociaż rzeczy, których bałam się jako dziecko, dziś wydają mi się śmieszne.

Ze strachem i lękiem jest tak, że większość z nas używa tych sformułowań jako synonimy. A tu niespodzianka. Oba określenia oznaczają zupełnie co innego. Strach, to emocja, pojawiająca się w odpowiedzi na zagrożenia faktycznie obecne lub na subiektywnie postrzegane przez człowieka. Mamy więc wówczas świadomość niebezpieczeństwa. Zagrożenia poza naszą świadomością, w żaden sposób nie wywołują u nas strachu. W skrócie- nie boimy się tego, czego nie widzimy.

Lęk jest mocniej skomplikowany. O ile strach pozwala nam przetrwać, mobilizuje nas do pewnych rzeczy, to lęk jest zjawiskiem zdecydowanie negatywnym. Może powodować zaburzenia psychiczne i emocjonalne. Osoba doświadczająca lęku, zwykle nie potrafi racjonalnie określić jego przyczyny. Zdarza się też, że lęk jest odczuwany wobec stanów i rzeczy, które nie są zwykle uznawane za niebezpieczne. Jeśli lęk wobec danej rzeczy przybiera dość mocno wyolbrzymioną formę, mamy wówczas do czynienia z fobią. Oto kilka przykładów:

  • Androfobia- lęk przed mężczyznami
  • Kynofobia- lęk przed psami
  • Awiofobia- lęk przed podróżowaniem samolotem
  • Akrofobia- lęk przed prędkością
  • Apiofobia- lęk przed pszczołami
  • Nyktofobia- lęk przed ciemnością

Wyobraźcie sobie, że istnieje również Tokofobia- lęk przed porodem.

Strach to ludzka rzecz i nie można się wstydzić jego odczuwania. W sumie bez strachu nie byłoby odwagi.

Ja mam lęk wysokości. Kiedyś bałam się ruchomych schodów i podróżowania windą. No i prowadzenia auta, ale mi przeszło 🙂

Życzę Wam udanego pokonywania własnych lęków i ograniczeń 🙂

*zdjęcie pochodzi ze strony https://pixabay.com/

Posted by Goch in Pani pedagog, 11 comments