Goszkowo :)

Smart zakupy smart mamy

Zdarza mi się nazywać moje słodkie (kiedy śpi ) Maleństwo moją chodzącą skarbonką. Sporo w tym racji, bo odkąd się pojawiła, większość pieniędzy, która wpada mi w łapki, wydaję na nią.  Staram się przy tym nie wyglądać na umęczoną macierzyństwem kobietę, co by nie nastraszyć niepotrzebnie potencjalnych mam, bo przyrost naturalny to święta rzecz (hy …