Instrument, który wszyscy posiadamy. Prawidłowe użytkowanie i konserwacja.

Uwielbiamy mówić. Gadamy- raz głośniej, raz ciszej i w różnych językach.  Dzięki naszemu  głosowi rozmówca w jednej chwili orientuje się, w jakim jesteśmy nastroju i jakie emocje wywołuje w nas to, co do nas mówi. Mało kto zastanawia się jednak, jak o głos dbać i czym na co dzień go uszkadzamy.

Na studiach pedagogicznych i psychologicznych, większość specjalności ma zajęcia z emisji głosu. Moim zdaniem, powinny one być obowiązkowe na każdym kierunku studiów.

Chwilę po narodzinach, słychać donośny krzyk noworodka. Od tego momentu rozpoczyna się jego komunikacja ze światem. Przy okazji rozprężeniu ulega tkanka płucna, dotlenia się organizm, a także wzrasta temperatura ciała.

Z czasem barwa naszego głosu ulega zmianie- mutacja, następnie praca, przyjmowane leki, przebyte choroby, ewentualne braki w uzębieniu, wpływają na fakt, że brzmimy nieco inaczej na różnych etapach naszego życia.

Aby wydobyć z siebie dźwięk, angażujemy wiele narządów. Ale po kolei. Potrzebujemy strumienia powietrza- a więc sprawnych płuc, oskrzeli oraz tchawicy. Warto również wspomnieć o mięśniach, które biorą udział w całym procesie: są to mięśnie klatki piersiowej, jamy brzusznej, szyi i grzbietu. Kolejnym elementem jest krtań, z drgającymi fałdami głosowymi. Aby dźwięk mógł wybrzmieć w pełnej krasie, potrzebne są nam również rezonatory (przestrzenie powietrzne). Aby mówić poprawnie i wyraźnie, musimy siebie słyszeć- a więc potrzebny nam jest również narząd słuchu oraz sprawnie działający ośrodkowy i obwodowy układ nerwowy.

Jak to się dzieje, że wydajemy z siebie dźwięki? A no tak: “ciśnienie podgłośniowe rozwiera i zwiera głośnię, uaktywniając jednocześnie pracę struktur nerwowych oraz stanowiąc bodziec dla odpowiednich struktur mózgowych. Uaktywniony w ten sposób ośrodkowy układ nerwowy kieruje impulsy do nerwów krtaniowych, przejmując częściowa kontrolę  i koordynując aktywność narządu krtani.” (Binkuńska 2012) Super współzawodnictwo, prawda?  I ktoś mi powie, że człowiek nie jest skomplikowany.

Co zrobić, aby mówić donośnie, bez  większego wysiłku i -co ważne- przez długie lata? Banalne, ale w pierwszej kolejności zrezygnować z używek. Papierosy i alkohol wpływają negatywnie na nasz głos. Wyjątek stanowi kawa, ale to w sumie tak dyskusyjna kwestia, że pozostawiam ją mądrzejszym do  rozstrzygnięcia.  O dziwo, leki, które przyjmujemy zazwyczaj w przypadku grypy i przeziębienia również negatywnie oddziałują na narząd głosu (chodzi o ich składnik- kortykosteroidy). Zmiany w narządzie głosu mogą również zachodzić pod wpływem zażywania hormonalnych środków antykoncepcyjnych. Nie wspomnę już o napojach gazowanych, które generalnie w niczym nie pomagają naszym organizmom.

I jeszcze jedna ważna rzecz: oddychanie. Warto oddychać z przepony. Początkowo to dość meczące i trudne, ale do nauczenia

Jeśli ktoś miałby ochotę poczytać nieco więcej na poruszony temat, polecam książki, z których korzystałam przy tworzeniu wpisu:

*Apps J. “Głos perswazji. Jak mówić, aby inni nas słuchali” wyd. Laurum; Warszawa 2011

*Bikuńska E. “Higiena i emisja głosu mówionego” , wyd.  UKW; Bydgoszcz 2012

*Zalesska- Kręcicka M., Wierzbicka E., Kręcicki T. “Głos i jego zaburzenia. Zagadnienia higieny emisji głosu”, wyd. Polskie Stowarzyszenie Pedagogów Śpiewu oraz Akademia Muzyczna im. Karola Lipińskiego; Wrocław 2004

 

 

 

You may also like

6 komentarzy

  1. fajnie, że o tym piszesz. staram się dbać o siebie. ćwiczę, zdrowo się odżywiam, dbam o wzrok, kręgosłup ale całkowicie zapomniałam o tym, żeby dbać o głos

    1. Warto zadbać o niego zawczasu, zanim zacznie odmawiać posłuszeństwa. Na troskę o siebie nigdy nie jest za późno

  2. Na studiach pedagogicznych miałam zajęcia z emisji głosu. Większość moich kolegów olewała te zajęcia, ale ja przyznam szczerze, wreszcie zrozumiałam, jak mówić, żeby inni cię słyszeli – bardzo podobały mi się te zajęcia! I umiejętność mówienia z przepony przydała mi się nie tylko podczas pracy w szkole, ale również podczas organizowanych przeze mnie eventów

    1. To na pewno, głos w trakcie przemówień dostaje niezły wycisk Też uważam, ze niektórzy studenci zbyt lekko podchodzą do tego przedmiotu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *