Mama bez pamięci

Masz czasem tak, że stoisz pośrodku mieszkania z jakimś przedmiotem w dłoni, wiesz, że miałaś coś z nim zrobić, ale nie możesz sobie za Chiny ludowe przypomnieć, co to miało być. Albo masz do zrobienia coś mega oczywistego, typu zmiana butów przed wyjściem z domu. I ogarniasz przed drzwiami do klatki, że wyszłaś  w kapciach. Bywa.

Momentami nie poznaję siebie. Przed zajściem w ciążę, miałam kalendarz w głowie, z wszystkimi urodzinami, imieninami i datami w głowie. Bez  problemu ogarniałam kiedy jest czyje święto, kiedy idę do dentysty itp. A teraz zdarzają się dni, że poranek odchodzi w zapomnienie w okolicy południa. Jak po dobrej imprezie.

Moim zdaniem główną przyczyną takiej sytuacji jest brak snu. Mózg musi dawać sobie radę z wieloma innymi rzeczami i nie wystarcza mu mocy przerobowej na pierdoły typu terminy płatności rachunków. A szkoda

Znalazłam sposób na względne ogarnięcie swojego umysłu- pomagam  mu uporządkować priorytety, zapisując ważne rzeczy. Dzięki temu mam często przed oczami daną sprawę do załatwienia z jej datą i od razu lepiej mi się zapamiętuje. A najlepiej zapisać ważny termin w kilku miejscach. Włączenie przypomnienia w telefonie, również może być dobrym pomysłem.

Ja potrafię zapisywać nawet to, kiedy mam zacząć przygotowywać obiad. O liście zakupów nawet nie wspomnę. Mam też karteczki i coś do pisania pod ręką na wypadek, gdyby przyszedł mi do głowy jakiś genialny pomysł na wpis- warto zapisać każdy, czasem z pojedynczych zdań potrafi powstać cała seria, bardzo poczytnych notek.

Trzeba próbować przywrócić sobie nieco bardziej długotrwałą pamięć. Bardziej skupiać się nad tym, co  robimy, choć nie przeczę, to niezwykle trudne. Zmęczenie zwala z nóg. To normalne, jednak mózg  mamy jeden na całe życie. Dajmy mu czasem troszkę odpocząć i zamiast stresować się próbując sobie coś przypomnieć, skorzystajmy z dobrodziejstw wyrobów papierniczych. To niewielki koszt, a każda inwestycja w spokój, zwraca się niemal natychmiast i w dwójnasób.

A Wam jakie dziwne rzeczy zdarzało się robić i mówić ze zmęczenia?

Odwiedzajcie nasz  Instagram i lajkujcie nasz Facebookowy fanpage- tak ładnie proszę!

*Zdjęcie do wpisu popełniła jakiś czas temu Ania Borkowska

promujbloga.pl

You may also like

10 komentarzy

  1. O urodzinach jedynej siostry! I to dwukrotnie dobra nie liczy się moje dziecko przesypia noce od 8miesiąca życia ale mój mózg czasem nie ogarnia wszystkiego tak jak przed zostaniem mama

  2. Jakbym czytała o sobie. Gdyby nie planer blogera, na którym zapisuję sobie pracę nad blogiem ale i domowe sprawy, dalej nic bym nie pamiętała i nie uporządkowała swojej pracy. Ostatnio zapomniałam wziąć małej kocyk i z dworu musialysmy wraca. A mieszkam na 10 piętrze, więc nim się dotarabanilysmy do windy, dojechaliśmy… I autobus do przedszkola nam uciekł.

  3. Ooo tak, znam ten stan aż za dobrze. Zwykły kalendarz i zapisywanie ważnych zadań, spotkań i wydarzeń nie wystarczył. Dopiero jak wprowadziłam w życie plan tygodniowy i skrupulatnie siedzę i zapisuję, to naprawdę widzę poprawę w skuteczności realizacji celów i poprawieniu pamięci.

  4. mi się czasami zdarza zapomnieć co i gdzie dałam, ale od kiedy znam tajemniczy sposób na kubek- wszystko się odnajduje wystarczy położyć kubek do góry dnem i wierzyć, że się znajdzie hahahh

  5. Ja przed ciążą lubiłam sobie wszystko zapisywać bo czasem o drobnych rzeczach zapominalam , teraz to już muszę zapisywać bo częściej myślę o dziecku niż rzeczach które trzeba zrobić dlatego zapominam :p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *