Nie zdążę…

Gonię. Coraz szybciej, bo wszystkiego jest coraz więcej, a raczej wprost — wszystkiego jest po prostu za dużo. Każda zmiana zaczyna być okupowana wysiłkiem i zmęczeniem, które jeszcze kilka lat temu było czymś zarezerwowanym tylko dla staruszków. Co się ze mną stało? Coraz częściej boję się, że nie zdążę zrobić w tym roku wszystkiego, co sobie zaplanowałam. Chociaż o plany  coraz trudniej w tym zwariowanym pandemicznym świecie.

Nie mam czasu

I teraz pora się zdissować. Bo podobno

Ludzie, którzy nigdy nie mają czasu, czynią najmniej.

George Lichtenberg miał rację. Mam wrażenie, ze dni przeciekają mi przez palce szybciej niż woda, która coraz chętniej zatrzymuje się w zmarszczkach po wewnętrznej stronie moich dłoni.

Co robię nie tak? Ja wiem. I jeśli choć opisana sytuacja choć trochę przypomina Twoją, powiem Ci, co oboje możemy poprawić, żeby żyło się nam lepiej.

Nie chce mi się, więc to zrobię

Złota zasada. Serio, działa. Jeśli działasz pomimo swojego lenistwa, zrobisz więcej i lepiej, niż Ci się wydaje. Mam na to swoją teorię — nasz mózg mobilizuje się do wykonania danej rzeczy jak najszybciej, przy jak najmniejszym wykorzystaniu zasobów, bo chce po prostu zrobić coś i mieć to odhaczone.

Znasz to stwierdzenie, że warto zatrudniać leniwe osoby, bo znajdują najprostsze i najszybsze rozwiązania problemów? Nawet Steve Jobs o tym wiedział i nie wahał się wykorzystywać tego poglądu przy zatrudnianiu pracowników i delegowaniu zadań.

Czasem jednak potrzebujemy czegoś z zewnątrz, takiego kopa, który każe nam się rozliczyć z tego, co sobie zaplanowaliśmy i tego, co rzeczywiście zostało zrobione.

Moja lista osobista

Zabrzmi banalnie, ale weź zapisuj to, co masz zrobić. Dzień wcześniej. Na rynku dostępnych jest tyle planerów, ba, w internecie jest ich pierdyliard za darmo. I weź tu nie skorzystaj.

Niby papier przyjmie wszystko, jednak jeśli do czegoś się zobowiązujesz — zwłaszcza przed samym sobą- jakoś niefajnie się z  tego nie wywiązywać. W końcu siebie zawsze traktujesz serio, prawda?

Zacznij od spisywania na zwykłej kartce. To dobry początek.

Ogarniaj się na bieżąco

Nie zapominaj o sobie. Nie przeceniaj swoich możliwości. Masz jedno życie i mądrze z niego skorzystaj i planuj tyle, ile jesteś w stanie danego dnia zrobić. W innym przypadku szybko się zniechęcisz. A tego chcemy uniknąć.

Ja też się w końcu ogarnę. Po 21 dniach gorączki na zmianę ze stanem podgorączkowym przeprowadzce i udomawianiu kota — najwyższa pora.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *