Po prostu: przepraszam

W zasadzie wahałam się co do tego, gdzie umieścić ten wpis, ale chyba muszę znowu zahaczyć o politykę, chociaż temat bardziej pasowałby do pani pedagog, bo dziś troszkę o elementarnych zasadach dobrego wychowania.

Ostatnimi czasy słychać tu i tam o zatrzymaniu Mateusza „Gamera” Gamrota. Otóż z nocy 25 na 26 grudnia do aresztu trafił zawodnik UFC, który według świadków miał zachowywać się niestosownie, naruszając nietykalność cielesną policjantów. Z rana został wypuszczony i tu by się historia zakończyła, ale Mateusz zrobił rzecz niesłychaną.

Rzecz niespotykaną.

Rzecz, która wręcz nie mieści się w głowie.

On…

…Przeprosił za swoje zachowanie!

Mało tego, że przeprosił, to chcąc zadośćuczynić za swój błąd postanowił wesprzeć fundację pomagającą wdowom po policjantach.

“Zdaję sobie sprawę z tego, że same słowa nic nie znaczą, jeżeli nie zostaną poparte czynami. Dlatego w ramach moich przeprosin dobrowolnie wsparłem Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach”

W zasadzie to super, bo zachował się wręcz wzorowo, ale jednocześnie całe zajście wywołało we mnie dość smutną refleksję. 

„My nie musimy przepraszać”

Dlaczego nasi politycy tak nie mają? Dlaczego prosty chłopak potrafi zachować się przyzwoicie? Nawywijać, a potem przeprosić jak prawdziwy facet. A wysokiej rangi polityk, od którego oczekuje się przynajmniej minimalnej dozy przyzwoitości, wykręca się na każdym kroku. Weźmy np. sprawę pijanego marszałka sejmu (aż strach sobie o tym przypominać, ale takich przypadków pijanych polityków było wiele więcej – ale o tym innym razem).

A może chcesz pooglądać pijanego Ludwika Dorna? Pijany Ludwik Dorn ORGINAŁ

Smutna kontynuacja całej sytuacji znajduje się tutaj.

Jesteśmy tylko ludźmi

Napić się rzecz ludzka i osobiście wolałabym, żeby taki Ludwik Dorn stanął przed kamerami i powiedział patrząc ludziom prosto w oczy: „Moi kochani, tak, nachlałem się. Najmocniej przepraszam, więcej już nie będę. Przynajmniej nie w robocie”.

I po sprawie. Napił się chłop i tyle. Może leki brał, może jakaś choroba filipińska? Wystarczyło przeprosić. 

Czego więc oczekiwać od polityków?

Trochę pokory moi drodzy

Słyszeliście może o Lucjuszu Kwinkcjuszu Cyncynacie? Wzór cnót obywatelskich. Idealny przykład tego, jak powinien zachowywać się polityk.

“Według legendy senat dokonał wyboru, gdy Cyncynat orał pole. Posłowie, wysłani przez senat, najpierw nakazali mu założyć togę i dopiero gdy Cyncynat pojawił się w stosownym stroju, przekazali mu wieść o wyborze. Po odniesionym zwycięstwie i odbytym triumfie natychmiast zrzekł się urzędu i związanej z nim nieograniczonej władzy, by powrócić do pracy na roli. Stał się przez to symbolem cnót obywatela rzymskiego.”

To była tylko ciekawostka, nie wymagajmy zbyt wiele od naszego senatu i tych innych tam takich różnych.

Ale jako wyborcy do jasnej cholery możemy oczekiwać trochę szacunku dla nas, prawda?

Drogi polityku- prośba jest następująca: narozrabiałeś po pijaku- PRZEPROŚ!

No i  jeszcze jedna bardzo cenna wskazówka na przyszłość panowie i panie:

PIĆ TRZEBA Z UMIAREM!

 

A tak przy okazji: Szczęśliwego Nowego Roku i nie dajcie się złapać policji w sylwestra.

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *