Randka z ukochaną

randka z ukochaną

Jest taka jedna fajna babka, którą darzę ogromną sympatią. Staram się być dla niej dobra. Chcę, żeby była szczęśliwa i wypoczęta, dlatego czasem zabieram ją na randki. Takie ze świeczkami i kieliszkiem wina. Ewentualnie z lodami, fajnym filmem i tego typu bajerami.

Bywa trudna. Nie umiem się z nią dogadać. Momentami mam wrażenie, że sama nie wie kim jest. Ale w sumie i to jestem w stanie zaakceptować, w końcu znamy się prawie 30 lat. To wystarczająco dużo, by spojrzeć na siebie nieco bardziej przychylnym okiem. 

To, co w niej najlepsze

Lubię ją za to, że prze do przodu jak burza. Z wiekiem jest coraz mądrzejsza i uważniejsza, ale nie, nie jest przez to spokojniejsza. Nigdy się z nią nie nudzę. Jest kreatywna. Odważna. Kilka razy w życiu udźwignęła na swoich barkach coś, co kogo innego mogłoby złamać.

Ma 100 pomysłów na minutę. Co najlepsze – większość z nich prędzej czy później zrealizuje. Uwielbiam w niej ten upór. Czasem przeraża on innych, ale uwierz mi na słowo – to jej ogromna zaleta.

To, co w niej najgorsze

Przeklina. Bywa, że się kiepsko odżywia. Mało śpi. Dużo ćwiczy, co zaczyna być widać coraz wyraźniej. Często jest zbyt skromna i nie widzi swoich zalet. Boli mnie to, bo ona naprawdę jest ważna, ma swoje atuty… Ma ich dużo.

Bywa narwańcem. Ze zmęczenia, ze stresu… Nieustępliwa. Czasem jest trochę nieuprzejma. Nie pamiętam jej tego, bo całokształt sprawia, że chcę się wyciszyć i poświęcić jej chwilę. Codziennie.

Ty też masz swoją ukochaną. Powinnaś ją mieć i czasem zabrać ją na randkę. Nie wiesz o kogo chodzi? Spójrz w lustro. Osoba w nim powinna stanowić dla Ciebie Twój ideał, a przynajmniej kogoś, kto zasługuje na szacunek i miłość. I kilka chwil spokoju. Najlepiej codziennie.

Bo często najtrudniej nam wybrać się na randkę z samą sobą.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *