Środek skuteczniejszy niż Prozac

środek skuteczniejszy niż prozac

Nie sądziłam, że kiedykolwiek o tym napiszę, ale widocznie czasy się zmieniają tak jak i ja. Tęsknię za ludźmi. Serio.

To nie jest tak, że rezygnuję zupełnie z pracy zdalnej. Po prostu chcę przybić piątkę każdemu, kto tak jak ja stwierdził, że praca w domu może pomóc delikatnie zdziczeć. Albo uczynić człowieka totalnie aspołecznym gnomem. Właśnie jestem wyprowadzana z tego błędnego myślenia.

Trudne początki

Trudne początki to mało powiedziane. Zdecydowanie się na częstsze niż zwykle obcowanie z innymi kosztuje baaardzo dużo, zwłaszcza ludzi, którym z racji pewnych wydarzeń w życiu i sytuacji zawodowej, zwyczajnie nie po drodze do zawierania nowych znajomości . A tu niespodzianka. Ludzie są fajni, polecam, Made by Goch.

Spróbuj, nie pożałujesz

Jeśli uciekasz od ludzi, bo ktoś Cię skrzywdził, robisz ogromny błąd. Generalizujesz. To nic strasznego, każdemu czasem zdarza się spotkać kretyna. Nie ma co z tego robić dramatu. I na pewno nie powinno się przenosić swoich frustracji na innych, bo nie są niczemu winni.

Pułapki „wychodzenia do ludzi”

Bywa, że wchodząc w różnego rodzaju nowe relacje w grupie lub tworząc na nowo swoje życie osobiste, mamy na dzień dobry roszczeniową postawę, bo “jestem skrzywdzony, masz się starać i mi pokazać, jak może być ekstra”. A druga strona?… Nic jej się nie należy. Przecież nie przeżyła tego, co ja.

Można też przegiąć pałę w drugą stronę i stać się kimś, kto błaga o czyjąś uwagę, startując z pozycji ofiary. Liczy na czyjąś litość, że ktoś się nim zaopiekuje, polubi… To bardzo, bardzo zły początek. Serio. Nie licz na niczyją litość i znaj swoją wartość. Inaczej nie startuj. Bo po co. Serio, zależy Ci na głaskaniu po głowie? Bo mnie nie. Padlina przyciąga hieny, miej to na uwadze, kiedy wejdziesz do nowej grupy z zachowaniem w stylu „hej, jestem Zosia, będziesz mnie lubić?” (przepraszam w tym miejscu wszystkie Zosie).

Ludzie to środek skuteczniejszy niż Prozac. Mogą dać tyle energii i takiego motywacyjnego kopa, że odechciewa się nie żyć. Dostajesz motywację do działania, żeby robić wszystko lepiej, szybciej i efektywniej. A już na pewno, żeby się rozwijać. Bo nawet jeśli niekoniecznie jesteś ulubieńcem kolegów i koleżanek, to możesz po prostu być z ludźmi, chłonąć ich energię i czerpać to, co najlepsze. Czyli energię do zmiany. A tego nie da Ci żadne cudowne lekarstwo.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *