Sukces to nie wszystko

sukces

Dzisiaj trochę o moim nowym koniku, na który od niedawna mam całkiem poważny papier. Wiecie co? Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku coachingu oraz szeroko pojętego rozwoju osobistego można odnieść wrażenie, że pomijany jest najważniejszy aspekt rozwoju. Paradoksalnie, jaka mądra głowa by się nie wypowiadała na ten temat, rzadko skupia się w swoim wywodzie na tym, że oprócz samych osiągnięć, warto cieszyć się samym procesem, dążeniem do osiągnięcia sukcesu.

Pamiętasz jeszcze mój wpis, który popełniłam z końcem zeszłego roku? Padło tam parę słów na temat cieszenia się drogą do osiągania wyznaczonych celów.  Nie masz wrażenia, że sukces to tylko skutek rozwoju i naszych działań? Bo moim zdaniem właśnie tak jest.

Sukces efektem planowania

Dążąc do osiągnięcia celu, musisz przedsięwziąć szereg różnych kroków. Samo układanie ich w pewną logiczną całość i tworzenie ich harmonogramu jest mega ekscytujące. Warto również zauważyć, że tego typu działania zawsze rozwijają nasze umiejętności w sferze planowania, a także wglądu w siebie — musisz w końcu realnie ocenić swoje możliwości. To daje ogromnego mobilizacyjnego kopa. Sukces to produkt końcowy, do którego warto dążyć, ale wiesz… Sama droga do niego jest najbardziej istotna.

Moje kolejne dziecko

Wiesz, dlaczego niektórzy nazywają swoje osiągnięcia swoimi kolejnymi dziećmi? Bo poświęcili im tyle czasu i energii, że uważają je za coś drogocennego. To nie jest tak, że sukces, który przychodzi prawie od razu i niemal przypadkiem jest równy temu, co wypracowałeś w pocie czoła. Tak samo jak porażki po trudnych walkach paradoksalnie łatwiej znieść- bo w końcu próbowałeś, starałeś się i nie możesz powiedzieć, że olałeś temat i dlatego sprawa się rypła.

Oznacza to tylko tyle, że w gruncie rzeczy nie pociąga nas to, co łatwe do zdobycia. Organizm nie kłamie — lubi progres i rozwój, dlatego też co chwila pojawiają się w Twoim życiu nowe cele i marzenia. Życie bez dążenia do nich jest niezwykle puste.

Nic Ci się nie udało

W sukcesie i drodze do niego ważne jest to, że próbując sfinalizować zamierzenia, podejmujemy wysiłek. A potem mówisz: „udało mi się”. Wiesz co? Nic Ci się nie udało. Wypracowałeś to w pocie czoła. I spójrz prawdzie w oczy- to Cię rozwinęło i zmieniło jako człowieka.

Sama droga jest tak ekscytująca, że trzeba ją dobrze zaplanować, żeby rozsądnie wydatkować zasoby. Wtedy nauczysz się najwięcej i osiąganie kolejnych celów będzie Ci przychodziło znacznie łatwiej. Wtedy też będzie Ci łatwiej dostrzec każdy wysiłek, który podejmiesz na swojej drodze do sukcesu.

Łatwo jednak wpaść w pewną pułapkę. Ciesząc się drogą do sukcesu, często gubimy kompas i zaczynamy kombinować, żeby non stop za czymś gonić. Jak racjonalnie planować działania i umieć się nimi cieszyć w zdrowy sposób? Warto uczyć się tej sztuki od najlepszych. Serdecznie polecam Ci książkę, którą znajdziesz o tu.

You may also like

2 komentarze

  1. Kasiu świetny wpis Osiągnięcie sukcesu to nie wszystko, ale jeśli wypracujemy wynik, z którego będziemy dumni, wtedy podniesiemy naszą samoocenę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *