Tag: Shopaholic

shopaholic

Sezon wyprzedaży w pełni. Zanim oddasz się w ramiona panny konsumpcji i w trakcie baletów z nią zechcesz wydać cały hajs (no wee, przecież wszyscy tak robią), musisz zadać sobie kilka ważnych pytań. Ja już to zrobiłam. Teraz Twoja kolej.

Czy nazwałabyś siebie zakupoholiczką?

Podchwytliwe pytanie. Tak naprawdę to nią jestem, bo odkąd urodziła się Zuzu mam paranoję, że muszę codziennie chodzić do sklepu, żeby chociaż sprawdzić, czy niczego nam nie brakuje. Szybko stwierdzam, że brakuje i tak oto zdarza się, że mamy np. 4 mleka w lodówce, 3 paczki ziela angielskiego i 4 czekolady. Na szczęście są to sporadyczne przypadki, bo staram się chadzać na zakupy z listą. Także ten… Może czekoladkę?

Jak zdefiniujesz swój styl?

To jak się ubieram zależy od tego z kim i gdzie wychodzę i czy w ogóle to robię. Kiedy biegam rano, odprowadzam Zuzię do przedszkola w ciuchach do biegania. Z kolei kiedy idę na miasto i wiem, że nie będę biegała za malutką, zdarza mi się zakładać obcasy i wtedy też czuję się bardzo spoko.

Jakiego sklepu nie możesz opuścić bez kupienia choćby jednej rzeczy?

Biedronka i Pepco. Kiedyś były to Rossman, Sephora i Douglas. Chyba coś się popsuło.

Dla ubrania od którego z projektantów dałabyś się pokroić?

Nie dałabym się pokroić za żaden ciuch, choćby był ze złota. Mam natomiast słabość do ubrań Łukasza Jemioła, Maćka Zienia i Gosi Baczyńskiej. Marzę, żeby mieć po kilka rzeczy od każdej z tych osób.

Masz specjalne ubranie przeznaczone do wyjścia na zakupy?

Zależy do jakiego sklepu się udaję. Do biedry zakładam po prostu czyste ciuchy, ale jeśli idę po jakieś ubrania dla siebie (nie do second- handu), ubieram się trochę bardziej elegancko. Nie robię makijażu – z pracy w odzieżówkach pamiętam ubrania uciapane w podkładach i szminkach – to nie jest przyjemny widok ani dla klientów, ani dla pracowników sklepu.

Bez jakiej części garderoby nie możesz żyć?

Uwielbiam bluzki ładnie odkrywające ramiona. Kolejnym ciuchem bez którego nie umiem żyć są czarne rurki. aha no i oczywiście podarte jeansy – uwielbiam niezmiennie od lat.

Jaki trend Twoim zdaniem nigdy nie powinien wyjść z mody?

Strasznie podoba mi się łączenie stylów – sportowego i eleganckiego. Podoba mi się łączenie sukienek z adidasami lub szpilek ze spodniami dresowymi. Mała nonszalancja w modzie nie zaszkodzi.

Który z lubianych przez Ciebie trendów za szybko przeminął?

Sama nie wiem. Chyba moda na ćwieki w kurtkach, butach i dodatkach, ale w sumie teraz też można znaleźć mnóstwo rzeczy z takimi ozdobnikami.

Kto jest Twoim wyznacznikiem modowym, kim się inspirujesz?

Nigdy nie naśladowałam stylu konkretnej osoby. Sama zestawiam swoje ubrania, a jeśli mam jakiś dylemat modowy, pytam o konkretne połączenie osoby, które tworzą stylizacje do moich sesji. Poza tym zdarzało mi się pracować jako asystentka Visual Merchandisera, więc coś tam wiem o kolorach, materiałach i ich zestawianiu.

A jak tam z tymi sprawami u Was?

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *